Czyszczenie elewacji suchym lodem w Skarżysku-Kamiennej: sadzę kolejową i brud dekad zdejmujemy z ceglanych murów bez piasku, lico cegły zostaje żywe.
W Skarżysku-Kamiennej cenę składamy z metrów, gatunku cegły i wysokości elewacji: rozmowa z wyceną nie kosztuje ani złotówki.
Dzwoń 505 646 757
W Skarżysku-Kamiennej czyścimy ceglane budynki przy węźle kolejowym, kamienice, domy i mury. Cegła w tym mieście nosi sadzę z czasów parowozów i brud spalinowy z dróg: obie warstwy schodzą od zimna granulatu, a lico cegły, jej naturalna zapieczona powierzchnia, zostaje całe. Fugi czyścimy niższym ciśnieniem, bo zaprawa jest miększa od cegły.
O ograniczeniach wprost: cegła zmurszała, która sypie się pod palcem, nie nadaje się do żadnego czyszczenia strumieniowego i wymaga wymiany. Rozpoznajemy takie fragmenty przy próbie i omijamy je, zaznaczając w dokumentacji. Klient dostaje czystą ścianę i mapę miejsc dla murarza, bez niespodzianek.
Skarżysko wyrosło przy kolei i cegła w mieście to pamięta: budynki przy węźle noszą sadzę wżartą w powierzchnię od czasów trakcji parowej. Piaskowanie zdjęłoby ją razem z licem cegły, czyli z jej naturalną warstwą ochronną, po której zerwaniu cegła chłonie wodę i sypie się z każdym mrozem. Dlatego przy starej cegle piasku się nie używa, kropka.
Granulat CO2 działa inaczej: kruszy warstwę sadzy szokiem termicznym, nie ścierając podłoża, bo jest od wypalonej cegły dużo miększy. Fugi, słabsze od cegły, przechodzimy obniżonym ciśnieniem. Efekt na ceglanym murze robi wrażenie: spod jednolitej czerni wychodzi czerwień i faktura, których nikt się nie spodziewał. Właścicielom pokazujemy próbę na kilku cegłach, zanim umówimy całą ścianę.
Ściana szczytowa typowej kamienicy, jakieś sto pięćdziesiąt metrów kwadratowych cegły, zajmuje nam w Skarżysku-Kamiennej dwa do trzech dni roboczych, zależnie od grubości nawarstwień i liczby detali. Pracujemy odcinkami z rusztowania albo podnośnika, od góry w dół, żeby zdjęty brud nie osiadał na czystym.
Co słychać w okolicy: dysza przy pracy szumi jak duża szlifierka, więc z sąsiadami warto zamienić słowo przed startem, my zresztą robimy to sami przy rozstawianiu sprzętu. Pod ścianą leży folia, na którą spada urobek, zamiatany na bieżąco do worków. Nie ma chmury pyłu jak przy piaskowaniu, bo medium czyszczące zamienia się w gaz, a w powietrzu unosi się tylko to, co zdjęliśmy ze ściany, i to krótko. Chodnik po robocie zostaje czysty, co przy pracach w centrum miasta ma swoją wagę.
Skarżyskie frazy to: czyszczenie starej cegły, renowacja muru ceglanego, usuwanie sadzy z elewacji. Cegła przy węźle kolejowym to nasz teren: czyścimy ją bez piasku, który zdziera lico, i bez wody, która wchodzi w fugi. Próbę na kilku cegłach robimy bezpłatnie, żeby efekt bronił się sam.
Cegła wymaga więcej czasu niż gładki tynk, więc cenę składamy z metrażu i rodzaju muru. Wycena telefoniczna jest bezpłatna: 505 646 757, próbę na kilku cegłach robimy gratis.
Fugi przechodzimy obniżonym ciśnieniem, bo zaprawa jest miększa od cegły. Zdrowa fuga zostaje, a wykruszona i tak kwalifikowała się do uzupełnienia.
Fragmentów sypiących się pod palcem nie czyścimy, tylko oznaczamy je dla murarza. Czyszczenie zdrowej części i naprawa słabej dają razem trwały efekt.
Na ścianach smaganych deszczem impregnat paroprzepuszczalny ma sens, bo ogranicza wnikanie wody. Decyzję podejmujemy po sprawdzeniu, czy mur nie ciągnie wilgoci od dołu.